Miejska dżungla.
-
04-01-2007
- Wczoraj mialem bardzo ciekawa sytuacje po powrocie do domu i tak mnie to wkurzylo, ze postanowilem zalozyc bloga i pisac o absurdach na jakie mozna sie natknac zyjac w Polsce.
Wiec tak, mieszkam w Krakowie na jednym z osiedli. Przed moim blokiem jest maly parking i ciagly problem z parkowaniem. Kilka tygodni temu ktos przejechal mi gwozdziem cale auto. Powiedzialem zdarza sie.
Wczoraj zaparkowalem tak jak inni na chodniku, wysiadajac z auta slysze "gzie ch.. parkujesz, jak ja mam tu przejsc (slon by sie zmiescil), chcesz miec przebite opony?to bedziesz mial..." jestem w szoku. jak ludzie moga byc takimi gburami i bezmozgowcami.
teraz szukam parkingu strzezonego bo innego wyjscia nie widze.
Absurd nr 1 : parkingi osiedlowe.
Dodaj komentarz
Komentarze do wpisu
-
g
04-01-2007 @12:01 -
biorąc pod uwagę gęstość kupy niemowlaka... tak - parkingi osiedlowe to coś strasznego ;)
nie łam się tatku
-
mamajasia
04-01-2007 @22:21 - ja cale żt=ycie miałam wątpliwa przyjemność mieszkania na osiedlach i wiem o czym piszesz..
-
SydneY
05-01-2007 @20:38 - wiecie kiedy zrobilo sie ostatnio glosno o zamknietych osiedlach w warszawie i azylach dla bogatych bylem przeciwko, ale po tym co ostatnio sie dzieje u mnie na osiedlu to wolalbym sie przeprowadzic na zamkniete osiedle z drutem kolczastym.
-
Iv
11-01-2007 @15:55 - doskonale Cie rozumiem. U mnie pod blokiem ciągle coś się dzieje. Już kilka razy nie miałam lusterek, bocznych migaczy, kilka razy auto było porysowane...a w sylwestrową noc nawet potraktowane petardą przez podpitego sąsiad...szkoda gadać
-
magduska
15-01-2007 @09:01 - trzeba myśleć też o drugiej stronie medalu, chodniki nie są do parkowania. Kiedyś jakiś palant zaparkował tak swoje cacko na chodniku, że musiałam przejść z wózkiem ulicą, a nie była to spokojna osiedlowa uliczka, tylko główna ulica, ze znacznym ruchem, nie tylko samochodowym ale i tramwajowym. Ale oczywiście nie usprawiedliwiam chamstwa...
-
gea24
17-01-2007 @19:52 - Jak śpiewał Kazik : Polska, mieszkam w Polsce...
-
mimix
26-03-2007 @20:43 - U mnie pod blokiem jest parking, ale nie wystarcza dla wszystkich, bo jakiś [mądry inaczej] facet ze wspólnoty zbyt mało miejsc zrobił. Zawsze jest walka o miejsce parkingowe, najgorzej jak jakiś długi weekend jest albo święta, bo wtedy samochodów więcej przyjeżdża.







